Soszów w Wiśle: co zobaczyć i robić o każdej porze roku

Soszów Wielki to jeden z tych szczytów, które ludzie odwiedzają raz, a potem wracają. Może dlatego, że ma coś dla każdego: zimą szusują po nim narciarze, latem wędrują rodziny z dziećmi i zagorzali piechurzy, a jesienią przychodzą ci, którzy szukają tylko widoku i ciszy. Leży w paśmie Czantorii, na granicy Polski i Czech, na wysokości 886 m n.p.m., dosłownie 5 minut pieszo od Chaty Pod Jaworem. Jeśli tu nocujesz, masz go w zasadzie za płotem. A nawet jeśli nie nocujesz, warto wiedzieć, co na nim znajdziesz, jak dojechać i na co się przygotować.
Czym jest Soszów i gdzie leży?
Soszów Wielki to szczyt w Beskidzie Śląskim, w paśmie Czantorii, leżący bezpośrednio na granicy polsko-czeskiej. Od centrum Wisły dzieli go samochodem dosłownie 10 minut. Szczyt wpisuje się w linię Czantoria Wielka, Soszów Wielki, Cieślar, Stożek, którą przebiega Główny Szlak Beskidzki, jeden z najsłynniejszych szlaków w Polsce. Soszów nie jest najwyższy ani najbardziej spektakularny, ale to właśnie ta kameralność, schronisko z historią i widoki, które nagle otwierają się po wejściu na grzbiet, sprawiają, że ludzie tu wracają.
Z polany przy schronisku widać Czantorię Wielką, Trzy Kopce Wiślańskie, Równicę, Skrzyczne, Małą Skrzyczne i Baranią Górę. Przy dobrej pogodzie: Pilsko, Babią Górę, a nawet Tatry.
Jak dojechać pod Soszów?
Najprostszy dojazd samochodem: z centrum Wisły jedziesz w stronę Jawornika, około kilometra przed centrum skręcasz w prawo. Stacja narciarska i parking mieszczą się przy ul. Cieślarów 30. Bezpłatny parking na miejscu pomieści kilkaset pojazdów, więc problem z miejscem na auto tu praktycznie nie istnieje.
Jeśli przyjechałeś pociągiem, wysiądź na stacji Wisła Jawornik, stamtąd pieszo pod wyciąg to kilkanaście minut spaceru wzdłuż doliny. W nawigacji wpisz: Wisła Soszów Ski & Bike Arena albo ul. Cieślarów 30, Wisła.
Szlaki na Soszów: dla każdego znajdzie się coś odpowiedniego
Soszów można zdobyć na kilka sposobów, w zależności od kondycji, czasu i humoru.
Trasa niebieska z Wisły Jawornik to najpopularniejsza trasa na Soszów i ma do tego dobry powód. Cała pętla tam i z powrotem wynosi zaledwie 7 km, na co warto zarezerwować co najmniej 2 godziny, a z dziećmi nawet 3. Szlak zaczyna się przy ul. Cieślarów, biegnie przez tamę na Jaworniku i dolną stację kolejki linowej, przez las, prosto do schroniska na Soszowie. Warto zatrzymać się chwilę przy tamie na Jaworniku, tutejszy wodospad jest skromny, ale robi wrażenie. Poziom trudności: łatwy, nadaje się dla dzieci i osób bez doświadczenia górskiego.
Trasa zielona przez Skolnity zaczyna się od centrum Wisły i biegnie przez Skolnity na Soszów. Jest o 2 km dłuższa niż trasa niebieska, bardziej górska i miejscami bardziej stroma, ale widoki po drodze są wyraźnie ciekawsze. Po drodze mijasz Józefulę (779 m n.p.m.) z ciekawymi wychodniami skalnymi. Poziom trudności: umiarkowany.
Wielka pętla Soszów, Stożek to opcja dla ambitnych, jeśli masz co najmniej 5 godzin i niezłą kondycję. Klasyczny wariant zaczyna się w Wiśle Łabajów szlakiem zielonym na Stożek, ze Stożka czerwonym szlakiem na Soszów, a powrót niebieskim do Wisły Jawornik. Na Stożku jest schronisko, gdzie można odpocząć i coś zjeść. Cała wyprawa to okolice 20-23 km, zależnie od wariantu.
Wjazd kolejką to opcja dla tych, którzy chcą widoków bez wysiłku: 4-osobowa kolejka krzesełkowa. Górna stacja mieści się na wysokości 806 m n.p.m., różnica wzniesień podczas wjazdu wynosi 183 metry, a sama kolejka liczy 815 metrów długości. Kolej działa zarówno latem, jak i zimą. Dokładne godziny i cennik warto sprawdzić przed przyjazdem na stronie wislaskiarena.pl, bo mogą się różnić zależnie od sezonu i pogody.
Schronisko na Soszowie: ponad 90 lat historii
Przy schronisku trzeba się zatrzymać dłużej, bo to miejsce z charakterem i historią, która robi wrażenie. Schronisko zostało zbudowane w 1932 roku przez Pawła Poloka z Wisły i było całkowicie prywatnym obiektem. Prowadził je najpierw sam Polok, potem jego córka Anna wraz z mężem Janem Gajdzicą. Podczas II wojny światowej Gajdzicę wywieziono na roboty przymusowe, a Niemcy wymusili na jego żonie dzierżawę obiektu na rzecz Beskidenverein. Po wojnie schronisko znacznie rozbudowano, a w 1946 roku utworzono w nim stację cieszyńskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. Od 1979 roku schronisko znów jest prywatne.
Dziś schronisko dysponuje 33 miejscami noclegowymi w pokojach 2-4 osobowych, pełnym zapleczem gastronomicznym i dostępem do internetu. Rezerwacje wyłącznie mailowo: soszow@wisla.pl, tel. 33 855 85 16.
W kuchni schroniska znajdziesz tradycyjne góralskie potrawy: kwaśnicę, żurek, domowe ciasta. W sezonie letnim organizowane są biesiady przy ognisku i gitarze. Warto też zajrzeć do sklepiku: można tu kupić konfitury, przetwory, smalec i zakwas na chleb. Posiadacze legitymacji GSB (Główny Szlak Beskidzki) mają zniżkę na nocleg.
Wisła Soszów Ski & Bike Arena: narty, rowery, wyciąg
Na zboczach Soszowa mieści się największa stacja narciarska w Wiśle. Do dyspozycji jest 6 tras narciarskich o różnym poziomie trudności, od łatwych, idealnych dla rodzin i dzieci, przez średnie, aż po najtrudniejsze. Najdłuższa nartostrada ma 1,9 km i jest oświetlona, więc zimą można jeździć również wieczorami.
Zimą ośrodek oferuje wypożyczalnię sprzętu, szkółkę narciarską i szeroką ofertę karnetów. Latem stoki zamieniają się w trasy rowerowe enduro, a kolej krzesełkowa wywozi rowerzystów z rowerami na górę. Szczegółowy cennik skipassów i godziny otwarcia znajdziesz na wislaskiarena.pl, bo zmieniają się sezonowo.
Co jeszcze znajdziesz w okolicy Soszowa?
Soszów to doskonała baza wypadowa na kolejne wędrówki w Beskidzie Śląskim, bo stoi dokładnie na skrzyżowaniu szlaków. Stamtąd czerwonym szlakiem możesz ruszyć na Czantorię Wielką (995 m n.p.m.) z charakterystyczną wieżą widokową albo w drugą stronę na Stożek Wielki (979 m n.p.m.), gdzie czeka jedno z najstarszych schronisk w Beskidach. Obydwa kierunki są warte zachodu, a cała grań to jeden z najpiękniejszych widokowo szlaków całego Beskidu Śląskiego.
Jeśli wolisz spokojniejszy spacer bez wchodzenia na szczyty, wróć z Soszowa niebieskim szlakiem do Wisły Jawornik i zatrzymaj się przy tamie oraz wodospadzie: latem to fajne miejsce na chwilę wytchnienia.
Na co się przygotować: praktyczne wskazówki
Buty: nawet na najprostszą trasę warto mieć dobre buty trekkingowe lub przynajmniej sportowe z wyraźną podeszwą. Ścieżki bywają kamieniste i mokre, a po deszczu ślizgają się porządnie.
Pogoda: zmienia się w górach szybko i bez zapowiedzi. Nawet w środku lata dobrze mieć w plecaku lekką kurtkę i coś wodoodpornego.
Prowiant: schronisko jest czynne i można tam zjeść, ale dobrze mieć własną wodę i przekąskę, zwłaszcza z dziećmi. Poza sezonem lub przy złej pogodzie bywa zamknięte.
Pora roku: każda ma na Soszowie swój urok, ale warunki się różnią. Latem trasy są zazwyczaj suche i łatwe, jesienią bywają mokre liście, zimą bez raków i kijków na wybranych odcinkach bywa trudno, a wczesna wiosna bywa zdradliwa, bo powierzchowny śnieg zakrywa lód.
Aparat lub naładowany telefon: widoki z grzbietu i ze schroniska naprawdę robią wrażenie, zwłaszcza przy dobrej przejrzystości.
Soszów a Chata Pod Jaworem: jesteśmy dosłownie obok
Chata Pod Jaworem stoi przy ul. Soszowskiej 14, 5 minut pieszo od Głównego Szlaku Beskidzkiego, który wiedzie prosto przez Soszów. Wychodząc z naszej Chaty i skręcając na szlak, masz Soszów dosłownie przed sobą, bez samochodu, bez dojazdu, bez szukania parkingu. Rano kawa, potem szlak, potem powrót i ciepły prysznic. Tak wygląda urlop, który naprawdę odpoczywa.
