Główny Szlak Beskidzki przez Soszów

Główny Szlak Beskidzki – najdłuższy pieszy szlak w Polsce, liczący blisko 500 km – przebiega przez Soszów Wielki tuż obok Chaty Pod Jaworem. W artykule opisujemy wiślański odcinek GSB: przebieg trasy od Ustronia przez Czantorię, Soszów, Cieślar i Stożek aż po Baranią Górę, najwygodniejsze punkty startowe, miejsca na nocleg i jedzenie po drodze, a także szczegóły dotyczące odznaki GSB i praktyczne wskazówki przed wyruszeniem na szlak.

SZLAKI TURYSTYCZNE

4/19/20266 min read

Główny Szlak Beskidzki przez Soszów – skąd startować, co po drodze i gdzie się zatrzymać

Chata Pod Jaworem stoi dosłownie 5 minut pieszo od Głównego Szlaku Beskidzkiego. Przez pierwsze tygodnie, zanim to do nas dotarło, traktowaliśmy ten fakt jak ciekawostkę. Potem zaczęliśmy rozumieć, co to właściwie znaczy. GSB to najdłuższy pieszy szlak turystyczny w Polsce – prawie 500 km czerwonego szlaku, który zaczyna się w Ustroniu, a kończy w Wołosatem w Bieszczadach, albo na odwrót. Przez Soszów przebiega jeden z jego najładniejszych odcinków. Kto tu nocuje, ma go pod ręką dosłownie za progiem.

Co to jest Główny Szlak Beskidzki?

GSB, czyli Główny Szlak Beskidzki imienia Kazimierza Sosnowskiego, to najdłuższy wyznaczony pieszy szlak w Polsce, liczący blisko 500 kilometrów. Biegnie przez kilka pasm górskich: Beskid Śląski, Żywiecki, Makowski, Gorce, Beskid Sądecki, Beskid Niski i Bieszczady. Zachodnią część szlaku zaprojektował sam Kazimierz Sosnowski i była gotowa już w 1929 roku. Wschodnią – Mieczysław Orłowicz, ukończona w 1935 roku. Przez jakiś czas szlak nosił imię Józefa Piłsudskiego i ciągnął się aż po Czarnohorę, która wówczas leżała w granicach Polski.

Dziś GSB jest oznakowany kolorem czerwonym i wiedzie przez najwyższe partie polskich Beskidów, przez szczyty takie jak Barania Góra, Babia Góra, Turbacz czy Radziejowa. Cały szlak ma sumaryczne przewyższenie ponad 22 000 metrów i zajmuje przeciętnie 21 dni przy tempie ok. 25–30 km dziennie. Rekord przejścia całości bez wsparcia należy do Kamila Leśniaka – 93 godziny i 42 minuty. Zdecydowanie więcej czasu zajmuje to większości z nas.

Odcinek przez Soszów – najładniejszy fragment w Beskidzie Śląskim

Wiślański odcinek GSB to jeden z najpiękniejszych i zarazem najbardziej zurbanizowanych fragmentów całego szlaku. Przebiega przez kilka szczytów, między którymi co chwilę otwierają się widoki zarówno na polską, jak i czeską stronę grzbietu. Na trasie są schroniska, karczmy i miejsca noclegowe, więc logistycznie jest tu znacznie łatwiej niż np. w Beskidzie Niskim czy Bieszczadach.

Klasyczny odcinek wiślański GSB prowadzi z zachodu na wschód: Ustroń – Równica – Wielka Czantoria – Przełęcz Beskidek – Soszów Wielki – Cieślar – Stożek Wielki – Przełęcz Kubalonka – Barania Góra. Można go pokonać w ciągu jednego długiego dnia lub wygodnie rozłożyć na dwa etapy z noclegiem w połowie drogi.

Ustroń – Wielka Czantoria – Przełęcz Beskidek – Soszów Wielki

To pierwszy etap wiślańskiego odcinka GSB. Szlak startuje przy stacji kolejowej w Ustroniu i prowadzi przez Równicę (884 m n.p.m.) na Wielką Czantorię (995 m n.p.m.) – jeden z najtrudniejszych do zdobycia szczytów na tym odcinku. Podejście pod Czantorię jest wymagające, ale widoki z grzbietu nagradzają wysiłek. Ze szczytu szlak wiedzie grzbietem granicznym między Polską a Czechami – po lewej stronie widać polskie szczyty, po prawej czeskie osady. Po ok. 1 godz. 15 min. osiągasz Przełęcz Beskidek (684 m n.p.m.), skąd czerwony szlak skręca na południe w kierunku Soszowa Wielkiego.

Ze schroniska na Soszowie (792 m n.p.m.) do szczytu Soszowa Wielkiego (886 m n.p.m.) zostaje już tylko kilkaset metrów krótkiego podejścia. Ze szczytu widać Wielką Czantorię, Równicę, Cieślar, Stożek Wielki, Skrzyczne. Przy dobrej widoczności – Tatry.

Czas z Ustronia do schroniska Soszów: ok. 3,5–4 godzin.

Soszów Wielki – Cieślar – Stożek Wielki

To najładniejszy widokowo odcinek całego etapu wiślańskiego. Ze schroniska na Soszowie czerwony szlak prowadzi szeroką leśną drogą grzbietem górskim. Trasa jest łagodna i bardzo przyjemna do marszu. Po kilkuset metrach trafiasz na Cieślar (918 m n.p.m.) – rozległa polana z tablicą opisującą widoczne szczyty. To właśnie tu przy dobrej pogodzie widać Tatry, a nawet zachodnią część Małej Fatry po czeskiej stronie. Pod drzewem przycupnęła wiślańska ławeczka – jeden z tych momentów, kiedy po prostu trzeba usiąść i popatrzeć.

Ze Stożka Wielkiego (978 m n.p.m.) możesz skończyć etap i zejść do Wisły Głębce szlakiem zielonym (ok. 1,5 godz.) albo kontynuować na Przełęcz Kubalonkę i dalej na Baranią Górę.

Czas ze schroniska Soszów do schroniska PTTK Stożek: ok. 1,5 godziny.

Stożek – Przełęcz Kubalonka – Barania Góra

Przedłużony wariant dla bardziej ambitnych. Ze Stożka szlak biegnie dalej przez Kiczory (990 m n.p.m.) – jeden z najpiękniejszych punktów widokowych w całych okolicach Wisły – a następnie na Przełęcz Kubalonkę (761 m n.p.m.). Stamtąd czeka jeszcze marsz na Baranią Górę (1220 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego i cel wszystkich, którzy szukają widoku na Tatry i wschodnie pasma.

Czas z Przełęczy Kubalonki na Baranią Górę: ok. 2 godziny.

Skąd startować? Najwygodniejsze punkty startowe

Z Ustronia – pełny klasyczny etap

Najwygodniej dotrzeć pociągiem do stacji Ustroń lub Ustroń Polana. Szlak GSB zaczyna się dosłownie przy peronie. Stamtąd czerwone znaki prowadzą cię przez Równicę i Czantorię na Soszów. To trasa dla tych, którzy chcą zaliczyć porządny odcinek i mają w nogach co najmniej 5–6 godzin marszu.

Z Wisły Jawornik – krótszy wariant na Soszów

Jeśli chcesz wejść na GSB bez długiego dojścia, wysiądź na stacji PKP Wisła Jawornik albo wjedź samochodem pod wyciąg Soszów (ul. Cieślarów 30, bezpłatny parking na 600 aut). Stąd niebieskim szlakiem na schronisko Soszów to ok. 2–2,5 godziny. Na grzbiecie łączysz się z GSB i możesz iść w obie strony – na Czantorię lub na Stożek.

Z Przełęczy Beskidek – dla tych co mają czas tylko na grzbiet

Przełęcz Beskidek to miejsce, gdzie zielony szlak z Wisły Jawornika spotyka się z GSB. Można tu dojść czarnym szlakiem od strony Wisły (ok. 45 min.) i bezpośrednio wejść na czerwony szlak prowadzący na Soszów. Wariant dla tych, którzy chcą spędzić kilka godzin na grzbiecie bez długich dojść.

Gdzie się zatrzymać – nocleg i jedzenie na trasie

Schronisko na Soszowie Wielkim

Zbudowane w 1932 roku przez Pawła Poloka z Wisły, dziś wciąż prywatne i wciąż serwuje kwaśnicę, maślankę i domowe ciasta. Cena noclegu to ok. 70 zł od osoby, pokoje 2–4 osobowe, 33 miejsca łącznie. Rezerwacje wyłącznie mailowo: soszow@wisla.pl. Posiadacze legitymacji GSB i The Loop mają 20% zniżkę na nocleg.

Schronisko PTTK na Stożku Wielkim

Jedno z najstarszych schronisk w Beskidach, stoi pod szczytem Stożka Wielkiego i jest naturalnym miejscem postoju przy przejściu tego odcinka GSB. Bogatsze menu, więcej miejsc, nieco większy ruch.

Zagroda Lepiarzówka

Na zboczu Soszowa, po drodze ze schroniska na szczyt, mieści się Zagroda Lepiarzówka – hotel, górska karczma i letni ogródek. Dobra opcja dla tych, którzy wolą nocleg w bardziej hotelowych warunkach, z pełnym wyżywieniem.

Chata Pod Jaworem – nocleg przy samym szlaku

5 minut pieszo od GSB, na skraju Soszowa, stoi Chata Pod Jaworem. To nasza kameralna agroturystyka z 6 przytulnymi pokojami, domową atmosferą i poranną kawą, która smakuje inaczej, gdy wiesz, że zaraz stąd ruszasz na szlak. Wielu naszych gości przyjeżdża właśnie dlatego, że szlak jest dosłownie za drzwiami. Śniadanie, plecak, szlak. Proste i dobre. Rezerwacje na podjaworem.pl lub tel. 503 079 447.

Odznaka GSB – jak ją zdobyć?

PTTK przewidziało cztery stopnie odznaki za przejście GSB. Odznaka brązowa – za minimum 200 punktów GOT PTTK na trasie GSB (można zdobywać etapami, bez limitu czasowego). Srebrna – za kolejne 200 punktów. Złota – za przejście pozostałych, dotąd nieprzebytych odcinków. Diamentowa – za przejście całego szlaku w czasie nie dłuższym niż 21 dni.

Aby udokumentować przejście, zbiera się pieczątki w schroniskach i punktach po drodze, wpisując je do książeczki GOT PTTK. Pieczątki można dostać m.in. w schronisku na Soszowie i schronisku PTTK na Stożku. Wypełnioną książeczkę wysyła się do Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej PTTK w Krakowie (ul. Jagiellońska 6). Koszt odznaki to 25 zł.

Więcej informacji: cotg.pttk.pl oraz glowny-szlak-beskidzki.pl.

Kilka praktycznych wskazówek przed wyjściem

GSB w Beskidzie Śląskim jest stosunkowo dobrze oznakowany i niemal zawsze w zasięgu telefonu, co znacząco ułatwia życie w porównaniu z odcinkami w Bieszczadach czy Beskidzie Niskim. Mimo tego warto pamiętać o kilku rzeczach.

  1. Po pierwsze buty. Nawet na "łatwe" odcinki grzbietowe warto mieć solidne buty turystyczne z kostką. Po deszczu gliniaste ścieżki graniczne robią swoje.

  2. Po drugie woda. Wzdłuż grzbietowego GSB źródełka są rzadkością. Uzupełniaj zapasy w schroniskach i przy zabudowaniach w dolinach, nie licz na to, że coś znajdziesz po drodze.

  3. Po trzecie rezerwacje. Schronisko na Soszowie ma 33 miejsca – w sezonie i w weekendy wypełnia się szybko. Warto zadzwonić lub napisać kilka dni wcześniej, żeby nie skończyć bez łóżka po całodniowym marszu.

  4. Po czwarte pora roku. Najlepszy czas na ten odcinek to maj–październik. Latem dni są długie i schroniska otwarte. Wiosną i jesienią trasy bywają śliskie, ale za to tłumów nie ma. Zimowe przejście wymaga doświadczenia, raków i dobrego przygotowania.

  5. Po piąte mapa. Szlak jest dobrze oznakowany, ale nie zaszkodzi mieć aplikację Mapa Turystyczna lub Wikiloc z zapisaną trasą. Na wszelki wypadek.